Baaaardzo dawno nie pisałam, wiem wiem.
Będę się biczować i na grochu klęczeć.
Na swoje wytłumaczenie mam tylko nowych klientów, którzy z uporem:
- ciągną mnie za wszystkie części ciała i garderoby
- ciągle czegoś chcą, głównie odpowiedzi na pytanie- kiedyyyy łobiad?
- włażą mi na kolana i próbują obślinić policzek
- chcą ciągle trzymać mnie za rękę
- przytulają się mowiąc że jestem piękna i kochana, po czym kradną w dowód oddania kwiaty z cudzych rabatek
- kwiczą żem wstrętna świnia, zabierają kwiatki i się obrażają
- czasem jęczą i marudzą
- bez przerwy chcą wiedzieć co będziemy robić za chwilę
- dokonują dziwnych rozmnożeń, a czasem zniknięć ( od 10 do 30 person, w zależności od tego ile ciał upchnie się w jednej kabinie toalety)
- plują mi w nos przeżutymi herbatnikami albo smarkają w rękaw...
Współpraca z nimi zajmuje mi teraz większą część dnia, więc projekty wnętrzarskie i rysunkowe ( łącznie- dziewięć nowych projektów) siłą rzeczy zostały przesunięte na wieczór, co można podsumować tylko jednym zdaniem- wracam z roboty i siadam do roboty. Przez sen też pracuję, i nie umiem się tego cholerstwa pozbyć.
Ale i tak tych nowych klientów nie zamieniłabym na żadnych innych; można się śmiać albo nie ( ale można, naprawdę;) - odnalazłam swoje powołanie.
Krótko i zwięźle o ostatnio ciekawych:
- ,,Rozkosze Emmy". Seks, śmierć i świnie plus naprawdę rozkoszne gilganie.Mniam.Do czytania
- ,,Julie & Julia". Też do czytania, i do ślinienia się. W trakcie lektury zjadłam zapasy starych sucharków i skarpetek, ssanie żołądka nie do opisania.
- ,,Spartakus". Serial. Seks, slow motion ,obcinanie kończyn, seks, slow motion, obcinanie kończyn, seks, slow motion, badziew i głupota. Oczywiście oglądam z zapartym tchem.
- ,,Pływak", którego ostatnio zaserwowali nam Mój ulubiony z Hosanną. Film, stary, szokująco żenująco zaskakujący.
I pieprzę krzyż, wspieram duchowo Nergala, zwanego czule przez Sebę Nerką. Dodu też wspieram.
0 komentarze:
Prześlij komentarz